środa, 7 listopada 2018

Za dużo na głowie

Czasami wydaje nam się, że trzeba od siebie wymagać do granic możliwości. Rezultat- zaniedbywanie zdrowia? Może zaniedbania związane z wypowiedzianymi słowami, obietnicami? Może zaniedbania w relacjach? Świętość wydawać mogłaby się robieniem rzeczy ponad miarę. I w pewnym sensie tak jest. Przede wszystkim jednak świętość zdaje się być właściwą miarą miłości. Tu i teraz, w tym, co robisz, czego się podejmujesz, ucz się oddawać wszystko Chrystusowi. Pozwól Mu się prowadzić. Wtedy nie zbłądzisz. Wtedy wszystko będzie według dobrej kolejności.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Czy wierzę w zmartwychwstanie? Czy wierzę w życie wieczne? Tylko wtedy przestrzeń śmierci nie wprowadza nas w totalną nicość. Tylko wtedy moje pójście na grób ma sens. Tylko w wymiarze tych prawd wiary, które wprowadzają nas w kontekst obcowania ze świętymi, zmierzamy do życia wiecznego z radością.

sobota, 27 października 2018


"Oto wyszli z płaczem, lecz wśród pociech ich przyprowadzę. Przywiodę ich do strumienia wody równą drogą – nie potkną się na niej. Jestem bowiem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim synem pierworodnym»."

                                                                               Księga Jeremiasza

czwartek, 18 października 2018



„Ciało me kruche jak powietrze latem, drżące od słońca, jasne, przezroczyste. Idę z tym ciałem, bo cóż mogę zrobić, skoro do nieba idzie się w ten sposób”

środa, 17 października 2018

Zatrzymać się...




„Moja modlitwa jest modlitwą drobiny pyłu do szczytu góry”. Chcę w niej Ci Boże opowiedzieć siebie. Chcę w niej usłyszeć blask słów i ciszy. 
Kolejny dzień, kolejny tydzień, lepiej lub gorzej wypełniane obowiązki, zadania, plany. Wir niedokończonych spraw, niepojętych, rozmytych w oddali zagonienia relacji. Zatrzymać się i doświadczyć Nieskończonego w kropli wody, płomyku ognia, tupnięciu nogą trzyletniego dziecka, które uczy się asertywności.

 Nie przegapić....Zatrzymać się.

„Ty jesteś zboczem i szczytem. Jesteś linią brzegową. Jesteś powracającą falą i pianą. Jesteś jutrzenką i zmrokiem(...) Dlatego Ty nigdy nie jesteś Tobą”...
Uczę się Miłości Boga. 

Chcę stawać się miłością dla drugiego człowieka. Zatrzymaj się. Popatrz w oczy, nie zmarnuj życia jednym machnięciem ręki. Droga do zbawienia wiedzie przez drugiego człowieka.

Zatrzymaj się. Na cmentarzu pełnym zniczy, w modlitwie ofiarowanej zmarłemu. Podnieś wzrok i nie zaprzepaść relacji z żywymi, wpatrując się w kamienie.