środa, 11 września 2019

Warto stanąć pod Krzyżem

Warto się pomodlić, westchnąć, być obecnym. Pod krzyżem Chrystusowym, bo on nie tylko z drewna. On cały jest z Miłości i ją ofiaruje. Chrystus - w swym bólu i w radości zmartwychwstania przychodzi aby życie nie było bez sensu, choć usilnie je takim czynimy. Idź. Przytul się do niego. Nie bądź obojętny.

Serdecznie zapraszamy Parafian 14 września 2019 r. na adorację krzyża i wieczór pokutny.
Rozpoczynamy dzieło „Biertułtowy pod krzyżem” Mszą św. o godzinie 18.00. 

Nic nie wiedzieć (ks. J. Twardowski)

Być ko­cha­nym i jesz­cze nic nie wie­dzieć o tym
sta­le jed­ną her­ba­tę usta­wiać na sto­le
mie­szać jed­ną ły­żecz­ką
ku­pić je­den bi­let
sa­me­mu od­wie­dzać w ZOO gru­bo­skór­ne sło­nie
po­cie­szać się że za­jąc bie­ga po­je­dyn­czo
że cza­sem na­rze­czo­ny ca­łu­je jak ryba
tym­cza­sem ten co ko­cha pro­sto z nie­ba idzie
bia­łe kwia­ty po­zio­mek nie­sie w głę­bi lasu
droz­da bo­rów­ki koź­la­ki życz­li­we
ty­mia­nek co po­dob­ny wciąż do ma­cie­rzan­ki
ci­szę któ­ra na­wet każ­dy grzech po­pra­wia
stwo­rzył do­oko­ła pięć mi­liar­dów lu­dzi
i sta­le jed­ne­go szu­ka aby z nim się spo­tkać
być ko­cha­nym i jesz­cze nic nie wie­dzieć o tym
żeby było do twa­rzy za­sy­pu­je śnie­giem
sta­ra się o cho­in­kę niby od ni­ko­go
mówi że trze­ba odejść żeby nie prze­mi­nąć
za­pra­sza na spo­tka­nie pra­wie po kry­jo­mu
nad wodę w noc je­sien­ną gdzie cie­plej niż w polu
i ope­ra żab swoj­skich nie­wiel­ka lecz pięk­na
i księ­życ przy­pad­ko­wy co nie wie co bę­dzie
prócz jed­ne­go że ni­g­dy nie po­wta­rza się szczę­ście
być ko­cha­nym i jesz­cze nic nie wie­dzieć o tym
lecz sa­mot­ność to ku­zyn­ka naj­bliż­sza mi­ło­ści
a mi­łość wciąż za duża by całą ją wi­dzieć
i już nie wiesz do koń­ca bo wszyst­ko jest obok
a śmier­ci ni­g­dy nie moż­na uwie­rzyć


sobota, 24 sierpnia 2019


Drogami ciszy

Cisza....mistycznie niedosiężna i jednocześnie tak bliska. Cisza, która uczy pokory, przybliża do Stwórcy, pozwala na rozmowę z Nim. Uczyć się ciszy. Przebywać w niej. To droga życia. Droga przeplatania się słów i milczenia, codziennej gonitwy i chwili zatrzymania. To droga do stawania w prawdzie.

środa, 31 lipca 2019

METANOIA - fragment

Czasami tak jest. BYć może codziennie. Być może trwa w nas właśnie ta przemiana.....całość artykułu w następnym numerze gazetki parafialnej, a wkrótce na blogu...


....Każdy z nas, gdyby pozwolił sobie na chwilę refleksji, dotrze do tych miejsc
w sobie, które zaniedbał, odpuścił, zostawił. Zauważenie w sobie tego, stawia nas w momencie decyzji: Co dalej? Czasami zło tak mocno zapuściło korzenie, że owo „co dalej” się nie pojawia, albo nawet jeśli się pojawia to niczego nie zmienia. .....w momencie decyzji „co dalej”, bardzo często postawieni przed ścianą samonapędzającej się zagłady kłótni, krzyku, emocji nie wypowiedzianych lub wyolbrzymionych, znajdujemy w sobie drogę do Pana Boga. Dla mnie to droga, którą wskazują nam nasi aniołowie. To droga upadku w ramiona Ojca. Totalnego upadku i czasami bolesnego. To nie tylko emocjonalny peeling w stylu „pójdę do Kościoła, podbuduję się, utwierdzę w tym że to właśnie ja mam rację i Pan Bóg mnie wspiera”.....

Warto stanąć pod Krzyżem

Warto się pomodlić, westchnąć, być obecnym. Pod krzyżem Chrystusowym, bo on nie tylko z drewna. On cały jest z Miłości i ją ofiaruje. Chryst...