środa, 30 marca 2016

Trwając w radości Zmartwychwstania

Wołam, wznoszę dłonie
niech Twój płomień wiecznie drży
proszę niech zabłyśnie chwały ogień, Święty Duch!
Wołam, wznoszę dłonie
niech nadejdzie złoty deszcz
proszę niech zabłyśnie chwały ogień!

niedziela, 27 marca 2016

ZMARTWYCHWSTANIE


(fot.H.M.)

"Nie ma innego zbawienia jak tylko w Chrystusie...
Noc Wielkanocna jest nocą nadzwyczajną, kiedy moc zmartwychwstałego Chrystusa pokonuje ostatecznie siły ciemności i śmierci, zapala w sercach wierzących nadzieję i radość..." Jan Paweł II

(fot.H.M.)

sobota, 26 marca 2016

WIELKA SOBOTA

(fot. H.M.)
"Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań" 
( z Wielkosobotniej 
Godziny Czytań)

piątek, 25 marca 2016

WIELKI PIĄTEK

(http://catholicapologetics.info/library/gallery/christus/death1.jpg)
"W całopalnej ofierze krzyża Jezus wypełnia misję, którą uwielbia Ojca, a nas zbawia. Jezus daje siebie substancjalnie, niczego nie zatrzymuje, niczego nie zachowuje dla siebie, daje wszystko, daje siebie całkowicie aż po ostatnie krople wody i krwi. Rana serca jest po to, żeby nam uświadomić, że Jezus nie zachowuje nic dla siebie, idzie do "końca". Na krzyżu zniszczone zostaje człowieczeństwo Jezusa - trzeba umrzeć aby oglądać Boga.Cierpienie otwiera nasze serca. Ukrzyżowany Chrystus jest naszą mądrością, mądrością od Boga. Jest miłością, która wszystko zwycięża. Jezus ofiaruje siebie >>poprzez akt swej śmierci jako żertwy miłości na Krzyżu<< (JPII)...." (Marie - Dominique Philippe OP)
(fot.H.M.)

czwartek, 24 marca 2016

WIELKI CZWARTEK

(fot. H.M.)
(http://www.swmateusz-dawidy.pl/)
"Tajemnica krzyża jest zawsze obecna w Kościele dla każdego chrześcijanina, który żyje wiarą, nadzieją i miłością. WIdzimy tutaj czym nas obdarowuje Kościół, dając nam sakrament Eucharystii za pośrednictwem księży. Ksiądz daje nam obecność Jezusa, którą mamy żyć...by żyć przyciąganiem Ojca poprzez tę mistyczną boską śmierć... Ksiądz podjął inicjatywę odprawienia mszy, a Bóg odpowiada w chwili konsekracji; odpowiada, dokonując przemiany, a ściślej mówiąc "przeistoczenia" ....aby nas wprowadzić w tajemnicę daru ciała i krwi Jezusa."
 (Marie -Dominique Philippe OP)

poniedziałek, 21 marca 2016

KIM BYŁBYŚ W CZASIE MĘKI PAŃSKIEJ?

W Niedzielę Palmową czytamy, rozważamy i kontemplujemy Mękę Pańską. Stawiamy pytania, jaki sens miała męka i śmierć w życiu Jezusa? Jaki ma w życiu świata, ludzkości, w moim życiu?

           
Mękę Jezusa możemy kontemplować na kanwie konfrontacji z osobami, które znalazły się w jej bezpośrednim kręgu. 
           
1. Piłat. Przeczuwa, że Jezus jest sprawiedliwy, ma również świadomość swojej etyki zawodowej, wie, że powinien bronić Jezusa. Tymczasem stosuje sieć półśrodków i intryg, które w efekcie doprowadzą do śmierci Niewinnego. Zalękniony, zakompleksiony, boi się o swoje stanowisko, pozycje, przywileje. Lęka się Żydów, faryzeuszy, Cezara. Chce zaspokoić wszystkich. Dla "świętego spokoju" wyrzeka się wartości najwyższych: prawdy, sprawiedliwości, człowieczeństwa, Boga.

Gdzie dziś możemy spotkać Piłata?  Czy w imię pozornego spokoju nie idę na coraz większe kompromisy, aż do rezygnacji z wartości najgłębszych?
           
2. Faryzeusze. Grupa religijna, przestrzegająca w sposób rygorystyczny Prawa. Stoją w ciągłej opozycji do Jezusa. W ciągu trzech lat publicznej działalności Jezusa doszło do licznych konfrontacji między nimi a Jezusem. Wszystkie zakończyły się ich porażką. Jezus wyraźnie obnaża ich życie, czyny, motywy działania, filozofię i religię (por. Mt 23). Gdy zakwestionował ich prostolinijność, odkrył pozory, maski, fałsz, uznany został za niewygodnego proroka. Faryzeusze w imię Boga podejmą walkę z Jezusem. Religia (przepisy, prawo, moralność) stanie się dla nich ważniejsza od samego Boga.
           
Czy we mnie nie tkwi "ukryty faryzeusz"? Czy moje motywacje wiary, służby Bogu są szczere? Czy nie ma w nich hipokryzji, obłudy? Czy podkreślając perfekcjonizm moralny nie gubię Jezusa, Boga?
           
3. Herod. Oczekuje spotkania z Jezusem. Pragnie jednak widowiska, spektakularnego cudu. Gdy Jezus milczy, ośmiesza Go i odrzuca. Herodowi brakuje wiary i pokory. Jezus nie ma mu nic do powiedzenia.

Jak współczesny Herod traktuje dziś Jezusa żyjącego w Kościele? Z jakim Herodem dziś Jezus nie chciałby rozmawiać? Czy moja wiara nie ma charakteru magicznego? Czy nad modlitwę, Eucharystię, Pismo święte nie przedkładam znaków, cudów, objawień, proroctw, przepowiedni? Jakie są motywy mojej wiary?
           
4. Żołnierze rzymscy. Drwią i szydzą z Jezusa w czasie biczowania i pod krzyżem. Właściwie Jezus jest dla nich postacią neutralną. Jego "przestępstwo" nie dotyka ich w najmniejszym stopniu. Tymczasem ich reakcja nacechowana jest agresją, nienawiścią, okrucieństwem. W swojej służalczości nie ograniczają się do spełnienia obowiązków. Ale na własną rękę drwią z Jezusa i ośmieszają Go.
           
Komu chcę się bardziej przypodobać: Bogu czy ludziom? Czy w moim życiu nie kieruję się przede wszystkim ludzkimi względami, opiniami, chęcią przypodobania się innym? Czy nie balansuję między służalczością a pogardą i odgrywaniem się na słabszych, mniej znaczących?
           
5. Tłum. Niedawno był świadkiem wielkich dzieł Boga, dokonanych przez Jezusa. Uznał Jezusa za Mesjasza. Chciał Go obwołać Królem. Teraz domaga się Jego śmierci. Wybiera między Jezusem, który całe życie kieruje się dobrocią i miłością a Barabaszem, bohaterem Żydów, walczącym o wolność, ale metodą walki i rozlewu krwi. Jezus i Barabasz. Dwie metody na życie. Metoda miłości, dobroci, zwyciężania zła dobrem i metoda walki, przemocy, agresji.
           
Jaką filozofię stosuję w moim życiu? Która metoda jest mi bliższa: Jezusa czy Barabasza? Czy mam świadomość, jak łatwo jest budzić emocje i na ich bazie manipulować innymi? Czy nie ulegam chwilowym, zmiennym uczuciom, przelotnym przeżyciom, sensacjom? Czy szukam głębi ducha, czy też satysfakcjonuje mnie język płytkich sloganów?
           
6. Złoczyńcy. W obliczu sytuacji trudnej, granicznej, wobec zbliżającej się śmierci prezentują dwie drogi. Jeden jest sceptykiem, dla którego nawet śmierć nie stanowi okazji do refleksji nad sobą i własnym życiem. Pozostaje do końca dufny w siebie. Drugi przyjmuje prawdę o sobie. Odnajduje w Jezusie Przyjaciela, któremu zawierza całkowicie.
           
Który z nich jest bliższy mojemu życiu?
           
7. Uczniowie. Pod krzyżem był tylko św. Jan. Pozostali nie zdali egzaminu, stchórzyli i uciekli. Krzyż stał się dla nich zgorszeniem. Zwróćmy szczególnie uwagę na Piotra i Judasza. Obaj poszli za Jezusem. Obaj wiązali z Nim wielkie plany i nadzieje. I obaj zdradzili. Judasz z chęci zysku i cynizmu. Piotr ze strachu.
           
Dlaczego zdradzam Jezusa ( z powodu lęku, strachu, ludzkich opinii, ambicji, chęci górowania nad innymi, zadufania w sobie, braku wiary)? Jaki jest skutek moich odejść i zdrad? Czy są dla mnie oczyszczające i prowadzą do większej miłości i zaufania, jak Piotra? Czy poddaję się rozpaczy, destrukcji jak Judasz?

niedziela, 20 marca 2016

NIEDZIELA PALMOWA


Wchodzisz do Jerozolimy witany radośnie.  Ty wiesz. Twoją drogę wypełnia trwoga przyszłości ale i zaufanie do Ojca....

Witam Cię Jezu. Jestem przy Tobie w tej chwili królowania. Dumna. Czy wytrwam? Czy będę przy Tobie w chwili wzgardzenia? Czy jestem jednym z Tych stojących na drodze, kiedy przejeżdżasz na osiołku?

Idź z Jezusem. Zaufaj Mu. Idź, kiedy wkracza do Jerozolimy, kiedy zostaje sam...opuszczony przez wszystkich....Idź drogą krzyżową...Idź i zaufaj.


czwartek, 17 marca 2016

Zacznij od nowa...na pustyni?

"Raj ma wygląd pustyni" mówi ksiądz Pawlukiewicz w jednej z konferencji. Na tej pustyni odradzamy się na nowo. Na tej pustyni jednak działa zły duch. Jest sprytny i cierpliwy .... Działa jednak na tej pustyni zwycięsko przede wszystkim Jezus. Wkraczamy w pełnię doświadczenia tego zwycięstwa. 
Jaka jest Twoja pustynia? Może jest nią małżeństwo? Może pogoń za czymś albo niezrozumiały lęk o coś? Czasami, tak jak Jezus jesteśmy kuszeni...czy oddajemy to Jezusowi? Czy nasze pustynie oddajemy Jezusowi?
Konferencja ks. P. Pawlukiewicza - warto posłuchać....


środa, 16 marca 2016

W naszej parafii...

Zakończyły się dziś rekolekcje parafialne....

Czy wiem, co jest dla mnie najważniejsze? 
Czy temu, co uważam za najważniejsze poświęcam tyle czasu ile powinnam? 
Jaka jest moja kobiecość, moja męskość? 
Czy widzę swoją przystojność, swoje piękno? 
Na czym mi zależy?
Czy próbuję rozumieć mojego męża/żonę i czy daję się rozumieć?
Komu powierzam moją rodzinę?

Koronka do Najświętszej Rodziny

(do odmawiania na różańcu)

Znak krzyża
lub:
Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu,
Panie pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków Amen.


Początek jak w modlitwie różańcowej:

Wierzę w Boga...,
Ojcze nasz...,
Zdrowaś Maryjo... (3 x),
Chwała Ojcu....


Na dużych paciorkach:

Pokłońmy się Jezusowi Chrystusowi, Synowi Bożemu,
który był posłuszny Maryi i Józefowi Świętemu.


Na małych paciorkach (10 razy)

Jezu, Maryjo, Józefie
– oświecajcie nas, dopomagajcie nam, ratujcie nas.

Chwała Ojcu.... 

UCZYNKI MIŁOSIERDZIA WZGLĘDEM DUSZY








sobota, 12 marca 2016


"Niekiedy pomaga, gdy obejmiemy krzyż, 

aby po prostu poczuć na własnej skórze jego siłę" (A. Grun)

piątek, 4 marca 2016

Cudze chwalicie...

... swego nie znacie. Ileż razy spotkaliśmy się z tym zdaniem? Tak więc, aby poznać 'swoje', proponujemy dziś formację muzyczną rodem z Beskidu Żywieckiego i Śląskiego czyli Królestwo Beskidu. Zespół sięga do  korzeni i umiejętnie wplata muzykę ludową w inne gatunki tworząc przestrzeń odpoczynku dla serca. Co w tej przestrzeni się znajdzie?... Wszystko czego serce potrzebuje. Posłuchajcie (polecam odsłuch na słuchawkach):

wtorek, 1 marca 2016

W piątek o 17.00 .... Uzdrowienie dla twojego małżeństwa




....ZAPRASZAMY ...

....na MAŁŻENSKĄ DROGĘ KRZYŻOWĄ! Jaką ? Tak, tak - małżeńską. Bo w małżeńskiej miłości, na samym jej początku, zaprosiłeś mężu, żono do swego małżeństwa Chrystusa. 

Powierz Mu to małżeństwo po raz kolejny, tym razem towarzysząc Mu w najtrudniejszym czasie - Drodze Krzyżowej, drodze na śmierć, która zrodzona z nieskończonej Miłości, rodzi nieskończoną miłość.

Weź za rękę żonę, męża, zabierz ze sobą do Kościoła. Poproś o wspólną modlitwę, o wspólne towarzyszenie Jezusowi. BĄDŹ. Módl się o swoje małżeństwo, powierzając trudy i cierpienia Jezusowi. Jeśli zaś Twój współmałżonek nie chce, nie może być, niech to nie stanie się przeszkodą! BĄDŹ! Powierz Chrystusowi wasze wspólne życie i trwaj przy Nim w Jego wędrówce na krzyż.

"Nasze rany są Jego ranami, Jego upadki – naszymi, nasze łzy – Jego łzami, Jego miłość – naszą”.

PIĄTEK, PARAFIA WNIEBOWZIĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY W BIERTUŁTOWACH, GODZINA 17.00 - MAŁŻEŃSKA DROGA KRZYŻOWA