poniedziałek, 29 sierpnia 2016

WITAJCIE W NASZEJ WSPÓLNOCIE

Dekretem Abp Wiktora Skworca do naszej parafii zostali skierowani do pracy duszpasterskiej ks. Daniel Starzyczny, ks. Mateusz Iwanecki i ks. Mateusz Dziurowicz
/http://dobrezyczenia.com/kartki/33/2/d/235.jpg/
Życzymy owocnej, pełnej Bożej miłości, nadziei i wiary obecności w naszej parafii.... Niechaj Pan Bóg prowadzi na ścieżkach, na które zostaliście posłani...

piątek, 26 sierpnia 2016

Ksiądz Jerzy Szymik napisał kiedyś wiersz pt. Być śląskim księdzem.
W ostatnich dniach pożegnaliśmy księdza Rafała a niedawno odszedł nasz ksiądz Wojciech. Rozjechali się po świecie a nawet dalej. Ten pierwszy wyjechał do Francji, a drugi… do samego Boga.
Obu pokochaliśmy… obu już brakuje…
Wiersz ks. Szymika wydaje się być o nich. Jest zbyt piękny, by cytować fragment. Oto cały tekst:
Nie spod figowców,
ani spośród gęstych koron sykomor,
ani ze szpaleru cyprysów
nas wezwał.

My jesteśmy spod cherlawych brzózek,
spod lękliwych topoli, ze środka konających lasów
świerkowych.
Wielu z nas lepiej zna kąkol niż pszenicę,
bo dorastaliśmy wśród bladych łąk i kopalnianych stawów.

Szedł skrajem familoków
jak pękniętym jarem Pustyni Judzkiej
i wyraźnie potrzebował naszej pomocy.
Wołał nas.

Rozumieliśmy z tego niewiele,
ale jednak najważniejsze:
że Jemu się nie odmawia.
Dlatego

dołączyliśmy do tamtych,
nie wiedząc,

że oto spełnia się marzenie
śląskich chłopaków:

mieć mocne życie,
nie dać się byle czymu,
chronić bezbronnych,
wybierać Boga.

Idziemy za Nim.
Całymi latami oglądaliśmy jedynie Jego plecy.
Ale teraz, pod wieczór,
coraz częściej zdaje się odwracać głowę

jakby nas liczył,
jakby pytał, czy nadal może na nas liczyć,
jakby liczył dni, kiedy ujrzymy Go twarzą w twarz, jakim jest.

Póki co, pocę się
jakbym krwawił.


Księże Wojciechu i księże Rafale wiedzieliście, że Bóg może na Was liczyć. Dziękuję Wam, że my mogliśmy liczyć na Was. Że szukaliście słów, które do nas trafiały, a gdy nie trafiły, bo słuchacze z nas niedoskonali, darowaliście nam czas i serce, których nie sposób przecenić. 

piątek, 19 sierpnia 2016

Służba

Czy w swoim życiu podążasz drogą służby? Nie myl tego ze służalczością. Aby służyć potrzeba miłości, relacji i towarzyszenia drugiej osobie... mężowi, dziecku, przyjacielowi, każdemu kogo Pan Bóg postawi na twojej drodze. Tak daleko nam do tego. Tyle w nas buntu...

 Stać się jak Jezus to stać się świętymi w codziennej służbie drugiemu człowiekowi, w towarzyszeniu mu i podnoszeniu go z upadku bo jeśli powierzymy nasze życie Jezusowi to On w nas to czyni. 

Mistrzyni olimpijska: "Moim dopingiem jest Jezus"

(fot. PAP/EPA/SRDJAN SUKI)

"Niecodzienne wyznanie wiary złożyła w Rio de Janeiro 24-letnia biegaczka etiopska Almaz Ayana, mistrzyni olimpijska w biegu na 10 km. Na pytania dziennikarzy, czy stosuje doping, a jeśli tak, to jaki, odpowiedziała z uśmiechem: "Tak, stosuję, moim dopingiem jest Jezus".


Zawodniczka już wcześniej zwróciła na siebie uwagę jako osoba głęboko wierząca, gdyż przed każdym startem robi trzykrotny znak krzyża, tak jak jest to przyjęte w Kościele etiopskim, a po przekroczeniu mety publicznie dziękuje Bogu".

PRZECZYTAJ CAŁOŚĆ NA