piątek, 17 sierpnia 2018

Prowadź mnie. Nie chcę nic więcej mówić Boże bo TY wiesz a ja nie umiem tego powiedzieć. ....
   
Czasami silimy się na splendor. Wydaje nam się, że jak będziemy dużo mówić albo do każdego się uśmiechać (choć przez zęby) to będziemy lubiani, szanowani, oczekiwani na spotkaniach. Czy przez to wzrośnie nasza samoocena? Nie wiem. Być może. Bywa, że stosujemy różnego rodzaju zabiegi żeby się podobać. Źle jeśli gdzieś w tym wszystkim oddalamy się od siebie samych, nie potrafimy docenić tego jacy jesteśmy albo co zostało nam dane. Bo wtedy te wszystkie zabiegi przynoszą inny od zamierzonego skutek. Nie jesteśmy szczęśliwi bo nie jesteśmy prawdziwi. Udajemy szczęście i smutniejemy....To tylko pewne przemyślenia, które się pojawiają w świecie, gdzie dominujacą  staje się kultura  "Jest ok".....

Pan Bóg chce Ciebie. nie musisz niczego udawać ani udowadniać. Nie oddalaj się od Niego w sytuacjach powodzenia, sukcesu, radości. Nie rób tego kiedy jest źle... On jest przy Tobie ...Nawet jeśli przestałeś się podobać samemu sobie, kiedy z czymś walczysz, kiedy niedomagasz, kiedy zwyciężasz i jesteś szczęśliwy. Po prostu.
Pozwól Mu na to.
     

środa, 15 sierpnia 2018

Wniebowzięcie Maryi Panny określamy jako dogmat objawiony przez Boga: Niepokalana Matka Boga, Maryja, zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały Niebieskiej.
Dogmat ogłoszony przez Kościół Katolicki 1 listopada 1950 r. 
"Maryja zachęca nas do kroczenia przez życie z twarzą zwróconą ku niebu. Wzywa nas nieustannie, by już tutaj żyć życiem nieba i oswajać się z tym światem, który jest zarazem tak bliski i tak daleki od nas. Tak bliski, gdyż jest w nas, tak daleki, ponieważ o nim ciągle zapominamy i tak słabo rozumiemy.
W Maryi, dzięki Jej całkowitemu otwarciu na Boga i Jego łaskę, najpełniej rozwinęły się wiara, nadzieja, miłość. Wpatrując się w ikonę Wniebowzięcia, warto jest zadać sobie pytanie jakie miejsce te właśnie cnoty wiary, nadziei, miłości zajmują miejsce w moim własnym życiu, tu i teraz, w całym bogactwie doświadczanych przeżyć i wydarzeń. Jakie miejsce zajmują w moim osobistym stosunku do siebie samego, do mojego ciała i duszy, do otaczających mnie ludzi, do Kościoła i do Boga. Na ile staramy się, aby dary Ducha Świętego jakie otrzymaliśmy i otrzymujemy owocowały w codziennym życiu.
/https://wf4.xcdn.pl/files/11/08/15/394784_LOURDES150308_HP340_83.jpg/
Nieraz kilkakrotnie w ciągu dnia odmawiając Modlitwę Pańską, mówimy „bądź wola Twoja”. Maryja poszukująca i wypełniająca wolę Boga, stała się żywym Fiat, przyjmującym w wierze i miłości to wszystko, co Bóg przygotował dla tej pokornej Służebnicy. W naszym przypadku, najczęściej ta modlitwa zaczyna się i kończy na słowach. Trudno jest nam zawierzyć siebie i swoją doczesność Stwórcy i Zbawicielowi. Jeśli nawet, pod natchnieniem Ducha, przychodzi nam na myśl, aby jednak spróbować, zaryzykować i zacząć wypełniać wolę Boga, to obawiamy się osądu ludzkiego, śmieszności, wyobcowania i potencjalnych trudności. Zaproszenie do podjęcia wysiłku wiary, a w ślad za nim dojścia do ostatecznego zwycięstwa odrzucamy lub odsuwamy na później, oczekując na jakiś bliżej nieokreślony i lepszy czas. Nasza wiara nie karmi się, lub czyni to w niewielkim stopniu, słuchaniem i rozważaniem Słowa Bożego. Wciąż grozi nam, że w przeżywanej wierze bardziej szukamy siebie samych niż Boga. Dlatego tak trudno jest nam Go poznawać, wypełniać Jego oczekiwania, pokładać w Nim nadzieję i kochać tą miłością do jakiej jesteśmy wezwani. Jakże inaczej w świetle tych trzech głównych cnót rozbrzmiewają słowa błogosławieństw Chrystusa skierowane do każdego z nas. Taka ikoną życia pełnią błogosławieństw jest Maryja."......
Fragment tekstu autorstwa Barbary Karpińskiej, zamieszczony na https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/wniebowzieta_kuniebu.html


środa, 1 sierpnia 2018

Wakacyjne zwiedzanie

Kilka ujęć z Podlasia....Niechaj staną się przestrzenią do refleksji, być może zastanowienia się nad tym ile jest we mnie Boga w stosunku do wyznawców innych religii?

/fot.AGM/
/fot.AGM/



Karm się Moim Słowem...
Ono jest właśnie dla Ciebie. Właśnie tu i teraz. 
Nie bój się. 
Dotykam Cię przez to Słowo swą Miłością. 

Twój Bóg