sobota, 31 października 2015

Prawdziwe życie



Para nienarodzonych bliźniąt prowadzi rozmowę w brzuchu matki.


- Powiedz mi , czy ty wierzysz w życie po porodzie?
- Jasne, zdecydowanie! Tu rośniemy, nabieramy siły by sprostać temu co nas czeka na  zewnątrz.

- To jest kompletna bzdura. Przecież nie może być życia po porodzie; jak przypuszczalnie mogłoby ono wyglądać?
- Osobiście dokładnie tego nie wiem, ale z pewnością będzie jaśniej niż tutaj. Przypuszczam też, że będziemy poruszać się na naszych nogach i odżywiać się przez nasze usta.
- Nigdy nie słyszałem takich nonsensów! Jeść naszymi ustami, co za zwariowany pomysł! Przecież my mamy pępowinę która nas karmi. I ty chcesz gdzieś chodzić? To nie da rady; nasza pępowina jest zbyt krótka!
- Z pewnością będzie to możliwe. Tam wszystko będzie trochę inne.
- Oszalałeś! Nikt nigdy nie wrócił po porodzie. Życie się kończy gdy się rodzisz, to wszystko. Kropka.
- Musze przyznać że faktycznie nikt nie wie jak wygląda życie po urodzeniu. Ale wiem że będziemy mogli zobaczyć naszą matkę, wtedy ona się nami zaopiekuje.
- Matka? Chcesz mi powiedzieć że wierzysz w istnienie matki? Cóż , no to gdzie jest nasza matka?
- Jak to gdzie, jest wszędzie wokół nas. Żyjemy w niej i poprzez nią. Bez niej my byśmy nie istnieli!
- Bzdury! Nigdy nie zauważyłem, nie widziałem  niczego z matki. Więc, matka nie może istnieć.
- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później.