piątek, 11 listopada 2016

Św. MARCIN z TOURS (ok. 316 - 397)
Jeden z najpopularniejszych świętych Francji, którego życie owiane jest legendą. Urodził się w Sabarii, w rzymskiej prowincji Pannonii (dzisiejsze Węgry) w pogańskiej rodzinie rzymskiego legionisty i początkowo również służył w armii. Ok. 337 roku w pobliżu Amiens przeciął na pół swój płaszcz, by przyodziać żebraka. Następnej nocy miał wizję, w której Chrystus, odziany w połowę jego płaszcza, polecił mu by się ochrzcił i rozpoczął życie zakonne.
Dopiero mając 40 lat mógł opuścić armię. Przyłączył się wtedy do św. Hilarego z Poitiers, biskupa i jednego z doktorów kościoła, będącego w Galii żelazem włóczni przeciw arianizmowi. Sam też popadał z biskupami ariańskimi w ostre konflikty, które skończyły sie publiczną chłostą i wygnaniem. W pobliżu miasta w Liguge założył wspólnotę, z której wkrótce powstał najstarszy klasztor w Galii. Zostawszy ok. 371 roku biskupem Tours, popierał rozwój monachizmu, widząc w nim punkt oparcia dla ewangelizacji wsi.
Kościół obchodzi jego pamiątkę 11 listopada, w tym dniu zmarł przeżywszy 81 lat (legenda mówi, że stało się tak kiedy kazał zabić i przygotować sobie na kolację wyjątkowo dokuczliwą gęś - odtąd ten ptak w jego święto jest mu "poświęcany"). Następca biskup Brice zbudował nad grobem św. Marcina bazylikę, która stała się głównym miejscem pielgrzymkowym całego kraju. W 1562 roku kalwini spalili jego relikwie. Udało się ocalić ramię i część czaszki. Płaszcz biskupi Świętego, tak zwaną capellę przechowywali Merowingowie i Karolingowie. Capella św. Marcina użyczyła nazwy oratorium, zwanego odtąd chapelle, czyli kaplicą. Ten pustelnik spod Poitiers jest patronem oberżystów i pijaków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Warto stanąć pod Krzyżem

Warto się pomodlić, westchnąć, być obecnym. Pod krzyżem Chrystusowym, bo on nie tylko z drewna. On cały jest z Miłości i ją ofiaruje. Chryst...