poniedziałek, 8 stycznia 2018

Wszak Bóg się rodzi.... i wszystko powraca do normy i nic nie ulega zmianie, drobnemu drgnieniu, delikatnemu poruszeniu. Być może. Kolejny raz święta nadchodzą i mijają. W pośpiechu załatwiona spowiedź i te kilka razy więcej w kościele...być może jednak, tym razem jakaś struna twego serca delikatnie drgnęła i Jezus, który narodził się by zamieszkać w tobie, został przyjęty?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Warto stanąć pod Krzyżem

Warto się pomodlić, westchnąć, być obecnym. Pod krzyżem Chrystusowym, bo on nie tylko z drewna. On cały jest z Miłości i ją ofiaruje. Chryst...